12.08.2008
(Jakby to ładnie ująć...) Pusto, parwda? Głupie pytanie, każdy widzi. Wypieprzone wszystko.
W piątek do Londynu, do mamy. ;) Smutno mi będzie bez Was i tego
wszystkiego. Po powrocie (w październiku) rozpocznę jednak całkiem nowe
życie. Do Krk zjadą moje dwie ulubione fotomodelki: Kasia (moja
niedoszła żona) i Ania (moja najukochańsza z kuzynek) ;)
Wszystkie poprzednie zagoszczą ponownie (mam nadzieję), czyli będzie
głównie babiniec, choć mam też trzech urodzonych fotomodelów, ale
narazie cicho - nikt nic nie wie ;)
Tymczasem,
pozdrawiam i zapraszam wkrótce. ;)
Wasz najukochańszy Sebastian.